Święta wojna

Święta wojna Rodzica z dzieckiem. Zastanawiasz się skąd to znasz. Zdrowe jedzenie i napoje kontra „kubusie”, frytki i ciastka

Dzieci w drugim i trzecim roku życia powinny być karmione pięć razy na dobę. W ich diecie jak ognia powinnaś unikać wszelkiego rodzaju nieprzemyślanych przekąsek. Musisz pamiętać, że śniadanie stanowi jedno z najważniejszych dań w ciągu dnia, dlatego też powinno być bogate w energię i niezbędne składniki odzywcze. Drugie śniadanie powinno być niewielkie, ale jakościowo zróznicowane. Obiad, jako posiłek zasadniczy, powinien być ciepły i ze względu na swój charakter zapewnić największą różnorodność produktów spożywczych. Podwieczorek odgrywa szczególną rolę u dzieci uprawiających sporty i zabawy, szczególnie na świeżym powietrzu, nie powinien być jednak obfity. Kolacja powinna być daniem lekkim i spożywanym niezbyt późno. 

Jako rodzice wychodzimy z założenia, że to my decydujemy czy i ile dziecko będzie jadło. Prawda jest trochę inna. Zasad żywienia mówi nam o tym, że to dziecko powinno decydować czy i ile będzie jadło, natomiast my jako dorośli powiniśmy zadbać jedynie o ustalenie, co , jak i kiedy należy mu podać. Tym samym powinniśmy uszanować decyzję swoich dzieci, że chcą jeść tylko tyle ile faktycznie potrzebują. Jeszcze żadne zdrowe dziecko, któremu dajemy jeść nie zagłodziło się na śmierć. Wciskanie jedzenia na siłę, nie tylko może prowadzić do otyłości, ale sprowadza rodziców na wojenną ścieżkę z własnym dzieckiem, które zaczyna podświadomie wykorzystywać jedzenie jako element walki o władzę. Pamiętaj, że to Ty jako rodzic decydujesz o tym czy, kiedy i ile tłuszczu oraz cukru pojawi się na waszym stole. Dziecko zawsze może poprosić o dokładkę warzyw, owoców, ryżu, czy ziemniaków, ale nie ciasta, budyniu, soków przetworzonych czy słodyczy.

 

W codziennym żywieniu dzieci, jestem wrogiem soków typu Kubuś chciaż wiem, że dzieci oddały by wszystko aby ten z pozoru ” zdrowy” napój pić bez końca…

Gdy pod lupę weźmiemy skład ( wersja banan, marchew, jabłko). Pomyślisz ale o co chodzi. Przecież zdrowy….Ale ja przekonam Ciebie, że jest zupełnie inaczej. W omawianym przykładzie znajdziemy: wodę, przeciery z: marchwi (28%) i bananów (14%), sok jabłkowy z zagęszczonego soku (11%), cukier trzcinowy, regulator kwasowości – kwas cytrynowy, witamina C, aromat.

Sok Kubuś to niewiarygodna bomba kaloryczna – jedna butelka zawiera 8 kostek cukru! Ma w składzie nie tylko przeciery z marchwi i banana (produktów o wysokim IG), ale też zagęszczony sok, czyli koncentrat owocu oraz cukier, nie ma znaczenia, że trzcinowy. Tego typu sok nie powinien być codziennym napojem do zaspkojenia pragnienia naszych dzieci. Efekt picia tego typu napojów jest taki, że maluchy chcą więcej i więcej.  Bo tak on po prostu działa. Produkty z wysokim Indeksem Glikemicznym powodują gwałtowny wyrzut insuliny po czym następuje gwałtowne obniżenie poziomu glukozy. Taki obniżony poziom glukozy prowadzi do wydzielania hormonów przeciwregulacyjnych, mających przywrócić jej prawidłowe stężenie w surowicy. Wówczas zwykle dochodzi do spożycia kolejnego posiłku, który w tej sytuacji będzie powodował jeszcze większy wzrost poziomu glukozy. Błędne koło się zamyka. Jak reaguje maluch?  Siegając po kolejną porcję kubusia….  

Kolejną rzeczą na którą chciałabym zwrócić Wam uwagę to wysoka zawartość witaminy A. Wszystko ładnie pięknie ale producent podaje normę dla osoby dorosłej a nie dla dziecka. Jeżeli zagłębimy się w temat okazuje się, że już wypicie jednej butelki 300 ml prowadzi do przedawkowania witaminy A!

Zwiększone spożycie Kubusia może być szkodliwe. Nie wierzysz? Zapytaj swojego pediatrę o ” chorobę kubusia”, która objawia się m.in  odkładaniem się beta- karotenu w organiźmie. Nadmiar beta-karotenu w organizmie odkładany jest w komórkach bogatych w tłuszcz – tkanka tłuszczowa, wątroba. W wyniku nadmiernego spożycia beta-karotenu skóra przyjmuje pomarańczowy odcień – przypominający specyficzną opaleniznę. Na samym początku zmieniają swoją barwę skrzydełka nosa malucha i wewnętrzna strona dłoni. To oznacza, że jeszcze niedojrzała wątroba dziecka nie może sobie poradzić z przetworzeniem nadmiernej ilości barwnika. Należy wtedy zrezygnować na jakiś czas z niektórych produktów zawierających karoten, by organizm dziecka sam się „oczyścił”. Najlepiej więc sprawdzić składniki nie tylko kupowanych soczków, ale i niektórych kaszek dla maluchów. Pamiętajmy również, że karoten jest obecny w wielu zielonych warzywach i owocach. Bogate w barwnik są: natka pietruszki, dynia, szpinak, botwina, koperek sałata, kapusta, zielony groszek, brokuły, pomidory i słodkie ziemniaki. A także owoce: morele, brzoskwinie, wiśnie, śliwki, mango, papaja, mandarynki i pomarańcze. Zdarza się, że karoten jest również w mleku krów, w maśle oraz tłuszczu zwierząt.

Jak sama widzisz, popularne ” Kubusie” wcale nie są takie zdrowe. To bardzo prosta droga do nadwagi naszych dzieci.

 

 

 

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *